Chrystus przyszedł na ziemię, aby objawić Boże Królestwo.
Królestwo sprawiedliwości, królestwo miłości i królestwo pokoju.
Prosimy o to codziennie, ale czy skutecznie? 
Jezus wskazuje zawsze na swoje Boskie Serce, które z miłości do człowieka wyrzekło się zaszczytów nieba, aby przybrać łachmany doczesności, aby ludzka natura, mogła być wyniesiona do chwały nieba.

Bóg wskazuje następnie na ludzkie serce, w którym zasiał ziarno swego królestwa, by mogło w dobrej glebie wzrastać i wydać plon stokrotn, abyy osiągnąć pełnię tam gdzie nie ma już płaczu, lęku, samotności, choroby ani śmierci. Gdzie Króluje miłość, która wszystko zwycięża?

Królestwo Boże doświadcza gwałtu…

Tu na ziemi, Chrystusowe królestwo doświadcza gwałtu, ale mimo tego  trwa, choć jest prześladowane, znieważane i odrzucenie przez możnych tego świata. A wszytko dla tego, że tu na ziemi, są inni bogowie, pieniądz,  dobrobyt i luksus, zabawa, biznes i kariera i jeszcze wielu innych.

Obce są ludziom światowym wartości duchowe, które wyznacza Boże prawo. Czcij ojca swego i matkę swoją, nie zabijaj, nie cudzołóż, nie dawaj fałszywego świadectwa…

Chrystus jest Królem w cierniowej koronie…

Świat może, by i chciał uznać Chrystusa królem, ale na własną modłę, na miarę swoich hierarchów, często słabych moralnie i uległych wobec praw współczesnej polityki.

Świat może, by i chciał widzieć w Chrystusie króla, ale w złotej koronie na skroniach, opływającego w dobrobycie i luksusie, korzystającego z uciech tego życia.

Obcy jest obraz męczennika, który kocha i życie daje za przyjaciół swoich. Dla świata taki obraz króla to wyraz słabości, kiedy w proch rzuca świeckieideały, aby wynieść na piedestał wartości, które już dawno zostały oddane do lamusa, jako przestarzałe i staroświeckie. Sa nimi m.in. współczucie, poświęcanie, uczciwość,  ofiara, rezygnacja z siebie i swojego czasu na rzecz drugiego człowieka, bezinteresowność.