18 czerwca 2013 roku w Lublinie odszedł do Pana niestrudzony misjonarz Serca Bożego, ks. Maciej Moskwa SCJ, wieloletni Dyrektor Grupy Misyjno-Rekolekcyjnej Księży Sercanów. Jego postać była ucieleśnieniem dumy Prowincji Polskiej, o której pisał w swoim testamencie śp. kard. Stanisław Nagy:

​„Jeżeli dumny jestem z czegoś w działalności Prowincji Polskiej, to z działalności misyjnej współbraci, których temat Najświętszego Serca Pana Jezusa był naczelnym wątkiem ich kaznodziejstwa”.

​Do tego właśnie grona wybranych świadków należał ks. Maciej – kapłan, dla którego ambona nie była tylko miejscem pracy, ale przestrzenią świętego spalania się dla drugiego człowieka.

Ostatnie Misje Garbów-Cukrownia

​Parafia pw. Macierzyństwa NMP w Garbowie-Cukrowni stała się symbolicznym Wieczernikiem dla ks. Macieja. To tam, po 13 latach oczekiwania wspólnoty na Misje Święte, sercański misjonarz rozpoczął 2 czerwca swoją ostatnią naukę. Już na wstępie wyznaczył jasny kierunek: „Intronizacja Bożego Serca to oddanie siebie do dyspozycji Pana Boga”. Chciał rozbudzić w wiernych świadomość, że to zawierzenie nie jest ciężarem, lecz źródłem niewyobrażalnych korzyści duchowych.

Tydzień pełen Bożego tętna

​Każdy dzień misji był starannie utkanym świadectwem:

Niedziela: Rozpoczęcie od nabożeństwa błogosławieństwa dzieci przedszkolnych i niemowląt – przekazanie wiary najmłodszym.

Poniedziałek: Dzień bolesnej prawdy o kondycji człowieka. Ks. Maciej wołał: „Zdobywamy świat, a czujemy się w nim coraz bardziej bezradni i zagubieni!”. Z niezwykłą mocą wyliczał sytuacje, w których wyrzucamy Boga ze swego serca: przez brak modlitwy, opuszczanie Mszy św., kłótnie, kradzież, plotki czy złorzeczenie. Wołał o powrót, o refleksję, o ratunek w Bożym Sercu.

Wtorek i Środa: Czas modlitwy o powołania oraz przejmujące nabożeństwo za zmarłych. Środa stała się dniem wielkiego pojednania w sakramencie spowiedzi oraz dniem chorych. Ks. Maciej z wielką empatią udzielał sakramentu namaszczenia i indywidualnego błogosławieństwa Najświętszym Sakramentem tym, którzy dźwigają krzyż cierpienia.

Czwartek: Dzień rodziny. Podczas uroczystej Mszy św. małżonkowie na ręce Proboszcza odnawiali swoje śluby, wyznaczając nowy początek dla swoich relacji przez wzajemne wybaczenie krzywd. Wieczorem, przy Krzyżu Misyjnym, ks. Maciej uczył parafian czci do Zbawiciela, co przypieczętowano przybiciem pamiątkowej tablicy.

Ofiara dopełniona

Piątek, 7 czerwca – Uroczystość Najświętszego Serca Pana Jezusa. Dzień zawarcia Przymierza. Cała parafia, wszystkie jej stany, zostały uroczyście zawierzone Bożemu Sercu.

​Dla ks. Macieja był to moment graniczny. Po odprawieniu porannej Mszy świętej misjonarz doznał rozległego zawału serca. Został przewieziony do szpitala, a misje – w sensie fizycznym – dokończył za niego ks. Stanisław Mleczko SCJ. Jednak w sensie duchowym, to właśnie nagłe odejście ks. Macieja stało się najpotężniejszym aktem misyjnym. Pokazał on, że dla Chrystusa można i trzeba dać wszystko – aż po ostatnie tchnienie.

Dziedzictwo, które niegaśnie

​Żal miesza się tu z wdzięcznością. Ks. Maciej Moskwa był filarem, na którym opierała się polska szkoła misji sercańskich. Nikt nie jest w stanie zliczyć dobra, które zasiał w dziesiątkach parafii. Tylko Bóg wie, ile ludzkich serc powróciło na drogę jedności z Nim dzięki jego płomiennym naukom.

​Wspominając go dziś, widzimy misjonarza z pasją, który nie oszczędzał się mimo wycieńczającej choroby. Wytrwał na posterunku do końca, dając najwyższe świadectwo wierności powołaniu.

​Jezu, przyjmij go do swego Królestwa i pozwól mu na wieki odpoczywać w Twoim Najświętszym Sercu, które tak żarliwie głosił światu.